A+ A A-
Fudżi jest niekwestionowaną królową japońskich gór, które w ponad siedemdziesięciu procentach składają się na tutejszy krajobraz. Najwyższy szczyt i wulkan (3776 m n.p.m.) archipelagu japońskich wysp przy dobrych warunkach pogodowych widoczny jest nawet z oddalonego o ponad sto kilometrów Tokio. Przez większą część roku ośnieżony i symetryczny na pozór stożek od wieków pozostaje ulubionym motywem japońskiej sztuki i centrum religijnym. Był także dyżurnym tematem drzeworytów monochromatycznych ukiyo-e, tworzonych przez znanego artystę Katsushika Hokusai. Niestety, okazuje się, że do ideału jeszcze trochę mu brakuje. Taksówką na Fudżi Mieszkańcy prefektur Yamanashi i Shizuoka, na terenie których leży Fudżi, już od dwudziestu lat prowadzą kampanię na rzecz wpisania góry - narodowego symbolu na listę światowego dziedzictwa UNESCO i jak do tej pory z mizernym skutkiem. Niemniej jednak wszystko wskazuje na to, iż Fudżi dołączy wreszcie do grona 16 japońskich obiektów na prestiżowej liście - najlepszej reklamie turystycznej w skali globalnej - już w czerwcu bieżącego roku podczas spotkania komitetu onzetowskiej agencji od edukacji i kultury w Kambodży. Kamakura miała niestety mniej szczęścia, gdyż jej kandydatura jako starożytnej samurajskiej stolicy została odrzucona ze względu na niedostatek historycznych powiązań ze średniowiecznym szogunatem. Fudżi będzie starała się o przyjęcie na listę UNESCO w towarzystwie takich sław jak Wielki Mur Chiński i Piramidy Egipskie. Powodem wieloletniej odmowy wpisania cudu japońskiej natury na listę obiektów UNESCO były zaniedbania w sferze ochrony środowiska. Setki tysięcy turystów i pielgrzymów wspinających się rok rocznie na Fudżi zostawiały po sobie następną górę - tym razem śmieci. Odpadki po suchym prowiancie, puszki po…
Czytaj dalej... 0

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Jesteś użytkownikiem Facebook'a?

Możesz użyć swojego konta na Facebooku, aby się zarejestrować naszej stronie.

Log in with Facebook

Zaloguj się