Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 194
A+ A A-

2015 - spokojny Rok Owcy

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Chram Shibukawa Hachimangu (prefektura Gunma) Chram Shibukawa Hachimangu (prefektura Gunma)
Japonia przywitała Nowy Rok tradycyjnie długimi feriami zimowymi. W 2014 roku piątek 26 grudnia był praktycznie ostatnim dniem pracującym. Od 28 grudnia do 4 stycznia 2015 r. większość urzędów, banków i biur była nieczynna. Japończycy bardzo poważnie podchodzą do kwestii nowego roku i kilka jego ostatnich dni spędzają na wielkich porządkach, tzw. osoji (大掃除).

W domach całe rodziny z wielkim namaszczeniem zabierają się do porządków - w tym kraju słynącym z czystości tylko raz w roku myje się okna i pierze firanki oraz robi generalne porządki w szafach, co łączy się z wyrzucaniem całkiem dobrych jeszcze ubrań w ilościach hurtowych. Wiele młodych Japonek wymienia garderobę sezonowo, a starsze twierdzą, że jeśli ubranie nie było noszone przez dwa lata, to jego miejsce jest na śmietniku. 

Sprząta się i robi zakupy do ostatniego dnia roku, łącznie z Sylwestrem, którego w Kraju Wschodzącego Słońca się nie obchodzi. Dla mnie, lubiącej się bawić Polki, 31 grudnia był zawsze najsmutniejszym dniem roku w Japonii. Dopóki nie odkryłam, że są zabawy sylwestrowe w Roppongi. W ostatnich latach na ulicach tej dzielnicy gromadzą się tłumy młodych cudzoziemców i nielicznych młodych Japończyków, którzy połknęli bakcyla publicznego odliczania czasu pozostającego do tej wyjątkowej północy.

Jednak większość japońskich obywateli pozostaje w sylwestrową noc w domach przed telewizorami, oglądając kultowy program muzyczny Kōhaku Uta Gassen, który cieszy się niezmienną popularnością wśród kolejnych pokoleń od 1951 roku. Konkurs ma pewien akcent polski, gdyż kōhaku oznacza czerwono-biały, i walczą w nim o doroczną nagrodę dwie drużyny: czerwona i biała. Od 2010 roku zespół Arashi - po polsku "Burza" -  idzie jak przysłowiowa... burza i wygrywa konkurs za każdym razem.

Niektórzy młodzi Japończycy jadą nad morze, by tam przywitać pierwszy wschód słońca lub udają się w nocy do szintoistycznych chramów, gdzie stoją w długich kolejkach, by pomodlić się za pomyślność w nadchodzącym roku. Witanie Nowego Roku w chramie  to trochę taka pasterka na wesoło - nie ma, co prawda, pokazów ogni sztucznych, ale jest za to świeżutka noworoczna sake do rozgrzania zmarzniętego ciała i dla pokrzepienia pobożnej duszy.

Większość Japończyków woli jednak się wyspać w ostatnią grudniową noc i praktykuje Hatsumōde (初詣) - pierwszą wizytę w szintoistycznym chramie lub buddyjskiej świątyni w roku - pomiędzy pierwszym a trzecim stycznia.  Wszyscy zaopatrują się w o-mikuji (御御籤), czyli białe skrawki papieru z zapisaną noworoczną wróżbą. Jeżeli wróżba jest zła, przywiązuje się ją do świątynnego drzewa w nadziei, że los się odmieni. Kupuje się też nowe talizmany o-mamori ( 御守), chroniące przed nieszczęściem, a zeszłoroczne zostawia w świątyniach.

Rok 2015 jest Rokiem Owcy, choć owce w Japonii można zobaczyć chyba tylko w zoo. Owiec nie hoduje się tutaj ze względu na wilgotny klimat. Japończycy, którzy tak za złe mają dzisiejszym Chińczykom piractwo przemysłowe, wieki temu podebrali swoim sąsiadom nie tylko pismo, rozwiązania architektoniczne i medycynę, ale także horoskop.

Owca w chińskim zodiaku patronuje rozwojowi sztuki i nowym trendom w modzie. Podobno każdy artysta, aktywny i kreatywny człowiek może w tym roku liczyć na pomyślny los. Dla pozostałych też są dobre wieści - łagodna owieczka  reprezentuje energię yin, czyli symbol pokoju, harmonijnego współistnienia i wyciszenia. Są szanse, że w tym roku nie wybuchnie żadna wojna, a dobro będzie zwyciężało nad złem czy siłami, które dążą do zniszczenia pokoju, który wbrew pozorom wcale nie jest dochodowy. Prawdziwe pieniądze robi się na wojnach.

Mniej pomyślne wieści czekają jednak przyszłych rodziców, którzy nie zdążyli spłodzić potomka w Roku Konia, który według starej chińskiej tradycji gwarantuje dziecku pomyślność, sukcesy i szczęście. Dzieci urodzone w Roku Owcy nie mogą ponoć liczyć na nic innego niż - jak głosi stare ludowe powiedzenie - „bycie wśród dziewięciu spośród dziesięciu owiec, które wieść będą nieszczęśliwy żywot”.

Dlatego w zeszłym roku niektóre chińskie prowincje - m.in. Liaoning, Shandong i Gansu - odnotowały znaczny wzrost urodzeń, co bardzo zaniepokoiło rząd w Pekinie. Japończycy są chyba mniej przesądni, bo w ich kraju w sferze narodzin od około 2010 notuje się tendencję spadkową. W 2014 Roku Konia populacja Japonii pomnieszyła się o rekordową liczbę 268,000 mieszkańców. 

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Podróże

  • 1
  • 2
  • 3

Wspomnienia z przełomu starego i nowego roku,…

W Japonii nie obchodzi się hucznie nadejścia nowego roku, może z wyjątkiem dźwięku świątynnych dzwonów, które uderzane 108 razy mają... Więcej

Kamakura - zwiedzać czy nie?

Kamakura - zwiedzać czy nie?

Pomysł na ten artykuł zrodził się w mojej głowie, gdy przypomniałam sobie wypowiedź mojego pierwszego nauczyciela języka japońskiego, że Kamakury... Więcej

Wąwóz śnieżny w Kurobe

Wąwóz śnieżny w Kurobe

Tateyama Kurobe Alpine Route to trasa o długosci 37 km, która łączy Tateyamę w prefekturze Toyama i Omachi w Nagano.... Więcej

Bez komentarza

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się