A+ A A-

Małpy z Doliny Piekieł

Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Narodową pasją Japończyków w życiu codziennym są praca, pachinko i onseny. Praca i pachinko bywają stresujące, więc bez relaksacji w gorących źródłach ani rusz. Masaż niestety nie jest alternatywą dla umęczonych mieszkańców Cesarstwa. Godzina zabiegu potrafi kosztować tyle, ile dniówka etatowego pracownika przeciętnego japońskiego przedsiębiorstwa. Na szczęście w Japonii, będącej wulkanicznym archipelagiem, istnieje ponad sto tysięcy onsenów. Jeszcze do ery Meiji onseny były "koedukacyjne" czyli niezastąpione w nauce anatomii od małego, ale dziś prędzej niż z osobą płci przeciwnej można wykąpać się z... małpą.

W prefekturze Nagano w Dolinie Piekieł, po japońsku Jigokudani 地獄谷, 850 n.p.m żyją małpy śnieżne z gatunku japońskich makaków, które w chłodne miesiące zimowe całymi godzinami wygrzewają się w gorącej kąpieli. Nazwa "Dolina Piekieł" jest konotacją do stromych i skalistych szczytów gór, buzujących gejzerów oraz unoszącej się nad nimi gęstej pary wodnej. Niemniej jednak z diabelską nomenklaturą ewidentnie kontrastują wyrazy niebiańskiej rozkoszy na małpoludzich pyskach.

Obok małpiego źródła w 1864 roku zbudowano ludzki ryokan (tradycyjny japoński pensjonat), oczywiście z własnym onsenem, którym nie gardzą też małpi kąpielowicze. Szczególnie wczesnym rankiem, jeszcze przed najazdem turystów i zoologicznych paparazzich, można pomoczyć się w towarzystwie ciepłolubnego genetyczego kuzyna. Jeżeli nie przeszkadza nam fakt, iż kuzyn nie fatyguje się do toalety i fizjologiczne potrzeby załatwia na miejscu.

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się