Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 200
A+ A A-

Śladami siedmiu szczęśliwych bogów

Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Pielgrzymki do świątyń siedmiu bogów szczęścia shichifukujin meguri należą w Tokio do najpopularniejszych zwyczajów noworocznych. W stolicy Japonii można wybierać z 20 szlaków, a w całym kraju z ponad 100. Najchętniej uczęszczane znajdują się zwykle w rozwijających się dynamicznie rejonach w czasach Edo, bo wtedy te wędrówki się upowszechniły, ale ich początki sięgają okresu Muromachi.

Aby zapewnić sobie pomyślność w Nowym Roku należy oddać hołd przynoszącym szczęście siedmiu bogom, a właściwie bóstwom, czczonym zazwyczaj w osobnych świątyniach. Noworoczne pielgrzymowanie oznacza zatem odwiedzenie siedmiu miejsc kultu. Ponieważ w okresie Edo zabudowa była bardzo gęsta, zwykle wystarczą na to dwie godziny z uwzględnieniem czasu na zrobienie zdjęć, zebranie okolicznościowych stempli i kupienie talizmanów czy pamiątkowych breloczków.

Siedmiu bogów szczęścia przedstawia się często na takarabune, czyli na statku skarbów, którym według tradycyjnych wierzeń przybywają do ludzkich siedlisk w wigilię Nowego Roku i obdarowują niezwykłymi prezentami wszystkich tego wartych. Dzieciom zaś dawniej przypominano, by przed pójściem spać włożyły pod poduszkę obrazek z ich podobiznami w celu zjednania sobie przychylności niebios.

Szlak Yanaka

Zaczyna się na stacji Tabata linii JR Yamanote. Po 5 minutach dochodzimy do Tokakuji, gdzie znajduje się posąg Fukurokuju, boga szczęścia, zamożności, długowieczności i roztropności. Ubrany jest w chińskie szaty, a w rękach trzyma pergaminowy zwój, na którym zostały zapisane święte prawdy i cała mądrość tego świata. Przedstawiany bywa także z laską, którą podpiera się ze względu na zaawansowany wiek. Długa siwa broda to również jego atrybut.

Idziemy dalej. Tym razem nieco dłużej, bo 15 minut. W świątyni Seiunji wierni modlą się do boga Ebisu, opiekuna rybaków, podróżnych, kupców, a także rolników i pól ryżowych. Cieszy się dużą sympatią ze względu na pogodny uśmiech. Jego znakiem rozpoznawczym jest czapka na głowie i pokaźnych rozmiarów ryba, którą albo ściska pod lewą pachą, albo trzyma prawą ręką na wędce.

Shusho-in, następna świątynia, usytuowana jest niemal o rzut kamieniem. Z daleka widać na murze malunki boga Hotei, jakby wyjęte prosto z komiksu. W środku czeka na nas kolejna niespodzianka - ogromna statua. Rzuca się od razu w oczy duży tłusty brzuch bóstwa. Jak nietrudno sie domyślić to bóg obfitości, o życzliwej naturze, lubiący się śmiać i radujący się drobnymi rzeczami, uważany przy tym za okaz zdrowia. Ponieważ zapewnia powodzenie w interesach, ustawiany jest przy wejściu do sklepów. Często ma zarzucony na plecy worek z ryżem, przeznaczony dla biednych i głodnych.

I znowu 15-minutowy spacer. Po drodze mijamy Asakura Choso-kan, muzeum urządzone w dawnym domu i pracowni rzeźbiarza Fumio Asakury (1883-1964), pioniera współczesnej rzeźby japońskiej.

Teraz przed nami świątynia Choanji, poświęcona bogowi Jorujin, który zwykle wygląda prawie tak samo jak Fukurokuju; podobnie też symbolizuje mądrość oraz długowieczność. Towarzyszy mu jelonek, wół, żółw lub żuraw.

Po wyjściu ze świątyni można udać się na grób Kano Hogai (1828-1888), ojca nowoczesnego malarstwa japońskiego (nihonga).

Bishamonten, patron wojowników, obrońca pokoju, strażnik praw, znalazł schronienie w Tennoji. Droga do świątyni prowadzi przez zabytkowy cmentarz Yanaka Reien, na którym są pochowani członkowie rodu Tokugawa.

Kolejne 15 minut i dochodzimy do Gokoku-in, gdzie czczony jest bóg Daikokuten (Daikoku), opiekun kucharzy, rolników, kupców. Korpulentny bóg trzyma drewniany młotek, którym obdarza ludzi szczęściem za każdym razem, gdy nim uderzy. W drugiej ręce dzierży worek z nieokreślonym skarbem w środku. Przypomina wyglądem Ebisu; nic dziwnego, skoro jest jego ojcem.

Ostatni odcinek szlaku w końcowej części wiedzie wzdłuż ogrodzenia zoo w Parku Ueno. W pewnym momencie wzrok pątników przyciąga Suigetsu Hotel Ogaiso. Tablica umieszczona na ścianie informuje, że budynek hotelowy został wybudowany dookoła domu i ogrodu należącego niegdyś do pisarza Mori Ogai (1862-1922), autora m.in. "Tancerki" (Maihime) i "Dzikiej gęsi" (Gan) .

Za chwilę pielgrzymka dobiegnie końca. Przed światynią Shinobazuike Bentendo stoi spora kolejka. Wszyscy chcą zobaczyć Benzaiten (Benten-sama), jedyną w tym gronie boginię. Słabo oświetlony ołtarz znajduje się jednak daleko od wejścia i nie udaje się zrobić dobrego zdjęcia.

Atrybutem Benzaiten jest biwa, czterostrunowy instrument muzyczny, rodzaj lutni. Nie trudno zatem odgadnąć, że Benzaiten opiekuje się artystami, sztuką, a w szczególności muzyką.

Szlak pielgrzymkowy Yanaka jest czynny do 15 stycznia. Wyjątkowo długo, bo pielgrzymki w innych miejscach kończą się na ogół 7 stycznia.

Zwykło się mówić, że podróże kształcą. Zapomniano dodać, że spacery także. A poza tym siedem świątyń, siedem bogów... kto wie, może czeka nas siedem szczęśliwych lat.

fot. Małgorzata Suzuki

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się