A+ A A-

Poznałem i pokazuję Rosję tętniącą historią i różnorodnością, wywiad z Piotrem Milewskim autorem książki "Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej"

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Jeśli marzenie pokrywa się z koniecznością, doświadczenia i przeżycia mogą zaowocować książką. Tak stało się w przypadku Piotra Milewskiego, który od dziecka marzył o podróży koleją transsyberyjską. Musiał się dostać z Warszawy do Japonii. Samolotu chciał uniknąć, została więc podróż pociągiem. Zapiski z tej podróży zostały właśnie wydane w książce "Transsyberyjska. Drogą żelazną przez Rosję i dalej." Z autorem tego wyjątkowego pamiętnika rozmawia Filip Cuprych.

 DSC3067mini DSC3067mini

Filip Cuprych: Piotrek, z czystej ciekawości - ile zabiera podróż koleją transsyberyjską?


Piotr Milewski: Normalnie, wsiadając do pociągu w Moskwie i nigdzie po drodze nie wysiadając... około 7 dni. Po tygodniu pociąg dojeżdża do Władywostoku. A w moim przypadku to trwało nieco dłużej, bo, dodatkowo musiałem się dostać do Japonii, więc czekała mnie też podróż promem.

W takim razie, ktoś może pomyśleć, że opisujesz w swojej książce ładniejsze czy brzydsze widoki zza szyby.

I pewnie byłoby w tym sporo racji, gdyby nie to, że wysiadałem. W sumie cała podróż zajęła mi miesiąc. Ale myślę, że i ten pierwszy wariant byłby ciekawą pozycją książkową, bo już sam przejazd jest niezwykłym doświadczeniem. Swoją drogą, Kapuściński w książce "Imperium" poświęcił rozdział kolei transsyberyjskiej. Przy czym on jechał bez przesiadek. Ale jego doświadczenia i moje bardzo się od siebie różnią. Najpierw jechałem z Warszawy do Sankt Petersburga, stamtąd do Moskwy, a potem do Jekaterynburga, Nowosybirska, Irkucka, nad Bajkał i do Władywostoku. To były moje przystanki. Dzięki temu miałem więcej okazji do podpatrzenia Rosji, tej prawdziwej.

Milewski TranssyberyjskaMilewski Transsyberyjska

Miałeś jakiś klucz, jakiś konkretny plan, związany z tym, co chcesz w książce pokazać i o czym opowiedzieć?

Jedynym planem było przejechanie tej trasy. Generalnie, kolej transsyberyjska wiodła kilkoma trasami, od samego początku, odkąd została oddana do użytku. Musiałem stworzyć pewien plan, zgodnie z którym przejeżdżałbym z jednego punktu do drugiego. Ale nie pokrywał się on z obecną trasą kolei. Niemniej, ważne było dla mnie, żeby dotrzeć do najróżniejszych miejsc, jak choćby do Jekaterynburga, z którym wiąże się postać ostatniego cara Mikołaja II. On odegrał ogromną rolę przy budowie kolei transsyberyjskiej. Potem Nowosybirsk, nieoficjalna stolica Syberii. Miasto, które powstało właściwie dzięki kolei. Pierwotnie była to malutka osada, która nawet nie była w początkowych planach trasy kolei. Ostatecznie wybrano tę wioskę, przy której zdecydowano wybudować most i poprowadzić tory. Tak narodził się Nowosybirsk. Irkuck związany jest, z kolei, z "okolobajkalskim" odcinkiem transsyberysjkiej. To chyba najkrótszy spośród tych, które stopniowo budowano, a jednocześnie najdroższy. Niesamowite pieniądze poszły na budowę tuneli. A że Rosjanie tego wtedy nie potrafili, ściągano fachowców z Włoch czy z Armenii. To, co spina całą podróż jest oczywiście kolej. Ale każdy z jej przystanków kryje w sobie jakąś wyjątkowo ciekawą historię. Wsiadając do pociągu myślałem, że będę po prostu jechał i obserwował to, co dzieje się za oknem. Ale okazało się szybko, że moja przygoda zmieniła się w podróż w czasie. Na każdym przystanku mogłem dotknąć niemal każdego faktu, każdego historycznego wydarzenia. Wszystko połączyło się w wyjątkową całość i znalazło swoje ujście w książce.

skan 12 korskan 12 kor
To był pierwszy raz, kiedy jechałeś tym pociągiem?


Tak...

...czy, w związku z tym, miałeś jakieś obawy?

Nie. Wyszedłem z założenia, że pojadę z czystym umysłem. Nie będę niczego oczekiwać, ani na nic się nastawiać. Oprócz książek czy publikacji związanych z historią tej kolei, nie czytałem żadnych blogów podróżniczych, żadnych poradników, które mogłyby jej dotyczyć. Nie chciałem się niczym sugerować, nie budować w głowie jakiegoś obrazu. Polacy mają pewien obraz Rosji. To nie do końca dobre, bo powoduje, że wrażenia są przez ten obraz przepuszczane i są przez to zniekształcane.

skan 05 korskan 05 kor
Mówisz, że mamy w głowie jakiś obraz Rosji. Czy, w związku z tym, były sytuacje kiedy ten obraz, jakiś stereotyp łamałeś?

Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia ani z Rosją, ani z Rosjanami, więc nie miałem jako takich sterotypów. Pewnie też z powodów pokoleniowych. Kiedy zmieniał się system, miałem 15 lat. Wtedy człowiek nie myśli o tym, co i jaki ma wpływ i na co. Podczas samej podróży ludzie byli bardzo pozytywnie nastawieni. Jak tylko dowiadywali się, że jestem z Polski, okazywało się wręcz, że wielu z nich miało coś wspólnego z naszym krajem. Ich obraz Polski był bardzo pozytywny. To było bardzo ciekawe, bo przecież nie byłem pewny czego się spodziewać, jakich reakcji, jakich zachowań wobec mnie. To było bardzo pozytywne doświadczenie.

A czy zdarzały się jakieś niespodzianki?

Raczej nie, bo nie oczekiwałem niczego i akceptowałem wszystko takim, jakim to było. Ale muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie stan kolei rosyjskiej. Pociągi, te dalekobieżne, były niezwykle czyste, dworce również, punktualne i bezpieczne. Życzyłbym sobie, żeby tak funkcjonowały nasze krajowe koleje.

Do kogo jest ta książka skierowana?

Na pewno do tych, którzy marzą, żeby się w taką podróż wybrać, pojechać koleją trassyberyjską. Takich osób jest bardzo dużo. Moim marzeniem jest też to, żeby po przeczytaniu tej książki, ktoś się na tę podróż zdecydował, bo nie jest to ani trudne, ani skomplikowane, nie wymaga to wielkich przygotowań. Każdy może się w nią wybrać i na pewno każdy w inny sposób jej doświadczy.

skan 08 korskan 08 kor
Jakie trzeba mieć w sobie cechy, żeby w taką podróż w ogóle wyruszyć. Przypuszczam, że wielu machnie ręką, bo zniechęci ich ten tydzień w drodze.

Na pewno trzeba chcieć, chociaż to dość uniwersalne, bo przecież zdarza się, że ludziom nie chce się przejechać z jednego miasta do drugiego, a co dopiero wybrać się w taką trasę. Trzeba też mieć w sobie trochę ciekawości. Upór i zacięcie też pomagają. Jazda w zamkniętym pomieszczeniu bardzo zbliża ludzi, więc pewna otwartość też jest wskazana. To po prostu pomaga w przetrwaniu tego czasu. Ja jechałem w wagonie, który był otwarty, czyli stanowił jeden wielki przedział, w którym znajdowało się 48 pasażerów. Po jakimś, dość krótkim czasie, znasz już kilkanaście osób. Siłą rzeczy. Zwłaszcza kiedy ludzie dowiadują się, że jesteś z zagranicy, z Polski, stają się wtedy ciekawi Ciebie. Podchodzą, przysiadają się, rozmawiają, częstują. Otwartość bardzo pomaga. Powoli poznajesz ludzi, ich historie. Nie tylko tych, w pociągu. Poznajesz kombatantów na obchodach Dnia Zwycięstwa, "dzikie" dzieci nad Bajkałem, młodą szamankę czy kontuzjowanego maratończyka, dorabiającego jako striptizer w klubie nocnym. To wszystko staje się Twoim udziałem właśnie dlatego, że wyruszasz w tę podróż z czystym umysłem.

Piotrek, dziekuję za rozmowę.

Więcej informacji o książce znajduje się tu:
http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4346,Transsyberyjska

Więcej informacji o Kolei Transsyberyjskiej znajduje się
tutaj:
http://kolejtranssyberyjska.com

E-book dostępny jest tu:
http://woblink.com/e-book,transsyberyjska-droga-zelazna-przez-rosje-i-dalej-piotr-milewski,11726


kolej transsyberyjska 1s.aikolej transsyberyjska 1s.ai
Powyższy wywiad po raz pierwszy ukazał się 20 lutego 2014 roku na stronie portalu Polarity International. Dziękujemy redakcji Polarity za pozwolenia na przedruk.

http://www.polarityinternational.com/pl/polak-potrafi/item/1469-piotr-milewski-poznalem-i-pokazuje-rosje-tetniaca-historia-i-roznorodnoscia.html

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Podróże

  • 1
  • 2
  • 3

Krakowskie Słowianki w Japonii

"Dzisiaj młodzi ludzie rzadko wybierają kulturę ludową jako pasję. W "Słowiankac... Więcej

Hokkaido - wyspa wulkanów i…

Najlepszą metodą podróżowania po Hokkaidō (jak i po całej Japonii) są koleje. Są... Więcej

Japonia pełna tajemnic

Japonia była krajem moich marzeń od dzieciństwa. Już w szkole podstawowej gdyby ... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

W Japonii nie obchodzi się hucznie nadejścia nowego roku, może z wyjątkiem dźwię... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

23 grudnia są urodziny cesarza. Jest to dobry moment na zdjęcia (jedyny dzień w ... Więcej

Ekspedycja samochodowa Kraków - Tokio

Czy możliwe jest dotarcie do Japonii samochodem? Na pewno tak, w końcu wielu się... Więcej

Wspinaczka na Fujisan

Góra Fuji, nazwana niezgrabnie w języku polskim Fudżijamą, co nie ma związku z n... Więcej

Na podzamczu w Osace

Osaka to trzecie największe miasto Japonii po Tokio i Jokohamie, które liczy sob... Więcej

AutenAzja

Azjobiografia

Jako nastolatka rozczytywałam się w Olgierdzie Budrewiczu i Ryszardzie Kapuścińskim, marząc o zostaniu świecką misjonarką w peruwiańskiej dżungli. Z b... Więcej

Pod koniec świata w Tokio

Dokładnie dwa lata temu zatrzęsło moim światem. Już na dwadzieścia jeden miesięcy przed końcem kalendarza Majów. Świat składał się z dwójki małych chł... Więcej

Azja w anegdocie

Ktoś kiedyś powiedział, że książki dojrzewają jak owoce, co mogło by tłumaczyć moją wielomiesięczną niemoc twórczą. Jeżeli proza jest owocem, to poezj... Więcej

Rok szczura czy rok lesbijki?…

Drodzy Czytelnicy, jeżeli miłość dwojga osób tej samej płci wzbudza w Was nieskrywane obrzydzenie, obraża uczucia religijne lub uważacie, że "homosie"... Więcej

Opowieść nie-wigilijna

Nie do wszystkich dzieci przychodzi Święty Mikołaj. Nie dlatego, że są niegrzeczne, ale ponieważ niegrzeczni bywają dorośli. Bywa tak, że dzieci muszą... Więcej

Gaijin na basenie

Mieszkam już w Japonii od kilku lat, ale po raz pierwszy zdarzyło mi się spędzać okres wakacyjny w Kraju Kwitnącej Wiśni, i to do tego w Tokio, a więc... Więcej

Kobietą być (w Azji)

Uwielbiam robić zdjęcia portretowe. Najlepiej ludziom, których twarze w niczym nie przypominają już niemowlęcej pupy, gładko niewinnej i o głębi wyraz... Więcej

Kochać w Japonii

W japońskiej kulturze miłość istnieje dopiero od około 150-ciu lat. Wtedy to w użycie weszło słowo reriai jako odpowiednik zachodnie­go słowa miłość, ... Więcej

Tokio - Zakopane

Tokio już po raz trzeci w tym miesiącu zamienia się w śnieżną krainę. W zeszły weekend, 8 lutego, spadło na japońska stolicę 27 cm śniegu, najwięcej o... Więcej

Fukushima na talerzu

W ostatnich dniach media japońskie i światowe informują, że od dwóch i pół roku przynajmniej 300 ton silnie radioaktywnej wody, skażonej w procesie ch... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się