A+ A A-

SAKURA - różowa ulotność bytu

Oceń ten artykuł
(4 głosów)
W stolicy trwa różowe szaleństwo, choć pogoda tej wiosny jest wyjątkowo kapryśna. Normalnie na porę kwitnienia wiśni, zwanej tutaj sakurą, przypadają dwa weekendy, kiedy organizuje się całodzienne pikniki hanami pod drzewami.

Tym razem te cenne weekendy okazują się w Tokio niestety pochmurne i deszczowe, co oczywiście nie zraża Japończyków, którzy tłumnie okupują znane stołeczne parki, wiśniowe aleje czy brzegi rzek, i oddają się kontemplacji botanicznego piękna.

Ja w porze sakury kontempluję dzielące nas różnice kulturowe. Japończycy kochają sakurę za jej ulotność, dla mnie wszelaka ulotność jest wadą. Japoński przyjaciel powiedział mi kiedyś, że sakura jest jak kobieta – krótko piękna. W Japonii piękno kobiety, poza mleczno-bladą cerą, małą buzią i wiotką sylwetką, utożsamiane jest z jej młodością. Drzewa wiśniowe w Japonii nie dają owoców, podobnie jak nie docenia się dojrzałego piękna kobiet. Owoce sakury to tylko pestki obciągnięte w wyschłą i twardą skórę wiśni. Kobiety w pewnym wieku są w Japonii jak przekwitłe wiśnie. Ich uroda opiera się na krótkotrwałości, dlatego nie potrafię zrozumieć tej kwiecistej apoteozy ulotności rzeczy. Poza tym sakura ma silne konotacje ze śmiercią i podobno najpiękniej kwitnie na cmentarzach. Zycie samuraja miało być jak sakura – piękne i krótkie. A w czasie drugiej wojny światowej totalitarny japoński rząd mamił młodych pilotów kamikaze propagandą, że ich dusze odrodzą się w kwiatach wiśni, których wizerunkami dekorowano samobójcze samoloty.

Podobno dziś święto sakury to już nie tylko chwile zadumy nad przemijaniem, ale raczej celebracja corocznego odrodzenia przyrody i szansa na nowy początek. Pierwsze hanami zaczęto urządzać na dworze cesarskim na poczatku 8 wieku w regionie Kansai. Do Tokio zwyczaj dotarł dzięki szogunatowi Tokugawa cztery wieki temu, choć w czasie restauracji Meiji wycięto mnóstwo wiśniowych drzew, gdyż kojarzyły się ze znienawidzonym feudalnym systemem. Byłam kiedyś w okresie sakury w Kioto, które ma ponad tysiącletnią tradycję celebrowania kwitnienia wiśni oraz w innych miejscach w Japonii, ale jestem zdania, że wiśnie najpiękniej kwitną w Tokio. Poniżej kilka miejsc w stolicy, gdzie jest najpiękniej podczas corocznej eksplozji bladoróżowego piękna.

Więcej w tej kategorii: « Śmierć na japońskich drogach

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się