Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 72
A+ A A-

Hajimemashite

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Drodzy Rodzice,
Od paru lat marzyliśmy o tym, aby nasze dzieci mogły również mieć spotkania w polskim gronie, prowadzone po polsku. Wreszcie marzenie to spełniło się dzięki zainteresowaniu problemem polskich rodziców, wspólnemu wysiłkowi oraz poparciu inicjatywy przez księdza Obłąka. Mianowicie Siostra Emanuela od listopada zeszlego roku rozpoczęła regularne spotkania katechetyczne dla dzieci polonijnych, które wraz z rodzicami uczęszczają na polskie msze św. do kościoła w Yotsuya.

Godzinne lekcje odbywają się po zakończeniu mszy św., podczas spotkania rodziców przy herbacie. Z ogromną radością chciałabym przedstawić Państwu Siostrę Emanuelę, która zgodziła się na krótką rozmowę.

Ewa Odagiri: Do jakiego Zgromadzenia Siostra należy? Jaką misję pełni to Zgromadzenie?

Siostra Emanuela: Należę do Zgromadzenia o nazwie „Siostry Opatrzności Bożej”, które powstało na kresach wschodnich w roku 1857.
Przez kogo zostało założone to Zgromadzenie i jaką pełni misję?
Matka Założycielka S. M. Antonina Mirska pochodziła z bogatej rodziny, lecz w wieku 10 lat została sierotą. Dorastała wśród wielu trudności życiowych., toteż jej dusza przylgnęła mocno do Boga. Najpierw wstąpiła do Zgromadzenia Szarytek, gdzie usługiwała chorym, lecz z powodu własnej choroby musiała stamtąd odejść. W tamtym okresie, wiele dziewcząt pochodzących z biedy w poszukiwaniu pracy schodziło często na złą drogę moralną. Były one wykorzystywane i nieraz porzucane na ulicę. Dlatego biskup lwowski, u którego często Matka spowiadała się zachęcił ją do podjęcia dzieła zaopiekowania się upadłymi moralnie dziewczętami i sprowadzenia ich na dobrą drogę. Także dzieci zaniedbane wychowawczo i sieroty potrzebowały opieki. Matka stanęła na czele pierwszej grupy sióstr, które chciały poświęcić swoje życie, by jak to powiedziano podczas otwarcia pierwszego domu: „...piekłu wydzierać dusze, które poniekąd już do niego należały.” Teraz Dom Generalny znajduje się w Grodzisku Mazowieckim a działalność Sióstr rozszerza się według obecnych potrzeb Kościoła. Wciąż towarzyszą nam słowa powtarzane często przez Matkę Antoninę: „Módl się i pracuj a Bóg ci dopomoże” - Bóg naprawdę pomaga tym, którzy oddają swoje sprawy w Jego Ręce. Mówiła także: „Niczego nie należy stawiać ponad miłość Chrystusa” - znaczy to, że jeśli stawiam Boga na pierwszym miejscu w moim życiu, to i wszysto inne będzie na właściwym miejscu.
Obecnie wszystkich sióstr jest 300, w Japonii 12. W tym są dwie Japonki - jedna siostra po ślubach i jedna kandydatka.

E.O.:Kiedy Siostra wstąpiła do Zgromadzenia?
Wstąpiłam do Zgromadzenia w roku 1990. Po roku kandydatury otrzymuje się habiti imię zakonne.
A jaki jest zwyczaj wyboru imienia zakonnnego? Dlaczego właśnie Emanuela?
W tradycji religijnej nadanie imienia symbolizuje m. in. to, że człowiek rozpoczyna nową drogę życia. Otrzymuje jakąś misję do spełnienia. U nas można podać propozycję 3 imion pisząc prośbę do nowicjatu. W chwili, gdy wezwano mnie do ołtarza nowym imieniem „Emanuela” - co etymologicznie znaczy „Bóg z nami”, czułam się naprawdę szczęśliwa, jakby mi Bóg uchylił Nieba. Wcześniej w modlitwie obiecywałam Bogu, że jeśli władze zakonne nadadzą mi to imię, będzie mi ono znakiem, że tu jest moje miejsce i z własnej woli nie wystąpię z tego Zgromadzenia chociażbym miała takie pokusy.

Czy można pozostać przy własnym imieniu?
Można, jeśli żadna inna siostra nie ma takiego imienia.

Kiedy i dlaczego Siostra przyjechała do Japonii?
Do Japonii przyjechałam dwa lata temu w zastępstwie Siostry Miriam, którą powołano na stanowisko zastępczyni przełożonej generalnej Zgromadzenia. Kiedy Matka Generalna zaproponowała mi wyjazd na misje byłam bardzo zaskoczona.Wierzę, że podjęcie tej decyzji było zgodne ztym, czego Bóg oczekiwał ode mnie i On pomoże mi realizować tę misję.

A na czym polega misja Siostry w Japonii?
Obecnie uczęszczam na kurs j. japońskiego i przygotowuję się do pracy wśród japońskich dzieci. W celu uzyskania dokumentu upoważniającego do nauczania w Japonii, tzw. „hoikushi-shikaku”, od kwietnia b. r. rozpoczynam naukę w „tandai” czyli studium dla przedszkolanek, gdzie będę studiować razem z japońskimi maturzystkami.

Czy w Polsce wykonywała Siostra pracę pedagogiczną z dziećmi lub młodzieżą?
W Polsce przez osiem lat uczyłam katachezy w diecezji poznańskiej i siedleckiej. Przy parafiach miałam wiele kontaktu z dziećmi i młodzieżą.

To pewnie dlatego chętnie zgodziła się Siostra poprowadzić zajęcia dla naszych dzieci...
Podjęłam to zadanie z radością. Mówiąc o tym kursie chcę podziękować pani Ewie oraz tym paniom, które pierwsze wyszły z propozycją, by zacząć katachezę z dziećmi polonii japońskiej. Cieszę się, że z miesiąca na miesiąc krystalizuje się nasza mała grupa. Na liście pojawiło się już 13 imion: Jakub, Paulina, Dominik,Wiktor, Kaori, Julia, Tadashi, Adaś, Tamon, Daniel, Kamil, Samuel, Iza.

Jak wyglądają lekcje?
Na religii mówimy o wydarzeniach z Biblii, o tym, co dzieje się w kościele, trochę śpiewamy, rysujemy... Co miesiąc czekam na tę godzinę i wypatruję, czy kogoś nie brakuje, czy jest ktoś nowy. Kiedy będzie ciepło czasem pobawimy się też na placu.

Jakie Siostra stawia sobie cele związane z pracą wśród dzieci polonii japońskiej?
Celem głównie jest to, by w naszych serca rosła wiara i miłość do Boga oraz ludzi, także podtrzymanie polskiej tożsamości. W planach mam też przygotowanie dzieci do Pierwszej Komunii Świętej.

Czy będą jakieś występy dzieci?
Zobaczymy. Jeśli dzieci będą przychodziły systematycznie, to przygotujemy inscenizację na Boże Narodzenie i na inne okazje też coś. Wiele pomysłów pojawia się spontanicznie. Za rok lub dwa łatwiej będzie zdać relację o tym, co udało się zrobić, niż teraz obiecywać.

Zmieńmy więc temat i porozmawiajmy o refleksjach dotyczących Japonii.
U Japończyków podoba mi się grzeczna uprzejmość i zorganizowanie. Jednak dzięki Bogu, że nie od razu wysłano mnie do pracy pośród nich. Mam czas posłuchać relacji, poobserwować pracę Siostry Jordany, Siostry Roberty i innych, pomagając im co nieco. Jadąc tutaj nie spodziewałam się, że aż tak wiele różnic jest w naszym myśleniu, wartościowaniu, gestykulacji. Martwiłam się zwłaszcza o to, czy zdołam nauczyć się j. japońskiego. Po pierwszych miesiącach miałam wrażenie, że tu wszystko robią na odwrót niż u nas w Polsce, w Europie. Kiedyś japońska nauczucielka westchnęła sobie mówiac: „Cokolwiek bym nie powiedziała, zawsze obcokrajowcy myślą inaczej”. Po japońsku: „Gaikokujin-wa itsumo hantai desu”. A więc nawzajem mamy takie odczucia... Jednakże podstawowe ludzkie cechy wszyscy mamy jednakowe. Próbujmy budować więzi zaczynając od tego, co nam jest wspólne. W kontakcie z drugim człowiekiem ważne jest odnalezienie tej samej „płaszczyzny”, aby móc się dogadać. Myślę, że trzeba przejść razem „kawał życia”, by nawzajem móc się zrozumieć - co jeszcze nie znaczy upodobnić.

Zbliża się Wielkanoc. Dla Siostry to już trzecia Wielkanoc przeżywana w Japonii... Proszę o reflleksje świateczne.
Z okazji Świąt cieszę się ze spotkań Polaków w Kościele oraz w Ambasadzie Polskiej. Dla mnie, Wielkanoc w Japonii nie dorównuje przeżyciom Świąt w Polsce. Brakuje miprocesji, śmigusa-dyngusa, no i smaki potraw przyrządzanych tutaj nie zastąpią polskich... Jednak są to zewnętrzne braki. Istota Świąt czyli Zmartwychwstanie Jezusa, dzięki któremu istnieje nasza wiara pozostaje tak samo wielkim źródłem radości gdziekolwiek jesteśmy.

Życzę Siostrze radosnych Świąt Wielkanocy oraz sukcesów w pracy zdziećmi polonii japońskiej i dziękuję za rozmowę .
Ja również dziękuję za rozmowę i pozdrawiam świątecznie całą Redakcję Gazety łącząc wyrazy uznania oraz pozdrawiam wszystkich Czytelników. Niech Chrystus Zmartwychwstały zagości w Waszych sercach pełnią radości, pokoju i doda boskiej mocy do zmagań z trudnościami codziennego życia.

rozmawiała Ewa Odagiri


P. S. Ja również składam Rodzicom i dzieciom serdeczne życzenia wesołych świąt!

Gazeta Klubu Polskiego w Japonii nr 2 (35), kwiecień 2004

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się