Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 72
A+ A A-

Pika-pika ichinensei czyli nowy pierwszoklasista cz. II

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Drodzy Rodzice, Rozpoczęcie nauki w szkole to z pewnością wyjątkowo stresujący okres zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Albowiem dziecko przyzwyczajone do kolegów z przedszkola oraz wychowawców, po 2-3 latach beztroskich zabaw i umiarkowanej dyscypliny zostaje przeniesione do nowego środowiska. Ma szczęście, jeśli w jego klasie są jakieś dzieci znajome z własnego przedszkola. Wówczas przynajmniej przez pierwsze dni nie czuje się obco. Tymczasem rodzice zaczynają obawiać się przede wszystkim o bezpieczeństwo małego ucznia, zwłaszcza w drodze do i ze szkoły. Przedszkolaki bezpiecznie kursowały kolorowym autobusem pod opieką pani między domem a przedszkolem albo mama przyprowadzała za rękę. Natomiast uczeń musi zacząć samodzielnie pokonywać drogę między domem a szkołą. Dzieci w szkole podstawowej zwykle chodzą do szkoły w grupie zwanej tōkōhan. Grupę prowadzi „grupowy” (hanchō), często najstarszy uczeń, np uczęszczający do 6 klasy, który trzyma w ręku żółtą chorągiew. Za nim gęsiego maszerują młodsi począwszy od pierwszaków. Rano, na skrzyżowaniach „drogi do szkoły” (tsūgakurō) stoją dyżurni rodzice i kierują ruchem, aby dzieci bezpiecznie przechodziły przez jezdnię. Po lekcjach uczniowie wracają do domu w „grupie powracającej” zwanej gekōhan, która składa się z dzieci z klas równoległych, np. samych pierwszych. W ciągu kwietnia, początkowego miesiąca roku szkolnego szkoła wyznacza dyżury rodzicom pierwszoklasistów w celu eskorty grupy powracającej. Mimo takich środków ostrożności media ciągle informują o tragicznych wypadkach porwań i morderstw pierwszoklasistów. Ciągle żywe są tragedie m. in. zgwałconej i zamordowanej dziewczynki z Kioto, zamordowanej przez obywatela Peru dziewczynki z Hiroshima, chłopca zamordowanego przez sąsiadkę – mamę koleżanki w Akita oraz zaginionej bez śladu dziewczynki z Nikkō. Co powoduje łatwowierność dzieci? Naiwność czy może nadopiekuńczość dorosłych prowadząca do braku kontroli instynktu samozachowawczego? Szkoła wprawdzie wyposaża małych uczniów w alarmy, które noszą przy tornistrach. Urządza często spotkania z policjantem tłumaczącym, że w razie niebezpieczeństwa należy ratować się krzykiem i ucieczką do domów oznaczonych żółtą tabliczką „110” (czytaj: „hyakutō ban” ). Zapewne każdy z rodziców obawia się o własne dziecko, ale kiedyś ono musi nauczyć się samodzielności. Pozostaje nam więc zaufać dziecku, że samo bezpiecznie dotrze do szkoły i wróci szczęśliwie do domu. Dlatego, zanim dziecko stanie się uczniem warto jest kilkakrotnie przejść całą drogę do szkoły wraz z dzieckiem ucząc je zasad ruchu drogowego i zwracając uwagę na ewentualne niebezpieczeństwa. Ponadto dziecko zanim pójdzie do szkoły powinno umieć napisać własnie imię i nazwisko hiraganą, znać imiona rodziców oraz adres domowy.

Szkoła to miejsce, gdzie dziecko ma się uczyć. Tu czas podzielony jest na jednostki lekcyjne i krótkie przerwy. W jaki sposób jednak przyzwyczaić siedmiolatka do zupełnie nowych obowiązków, do godzinowego rytmu dnia? Jest to nielada zadanie zarówno dla rodziców jak i nauczycieli. Od wielu lat japońskie szkolnictwo boryka się z problemem nazywanym „shōichi-mondai” czyli „syndromem pierwszej klasy szkoły podstawowej”. Problem ten polega na tym, że przedszkolaki uczone są dyscypliny codziennej oraz pisania „hiragany” zupełnie swobodnie, bez narzucania reżimu godzinowego. Nauka w formie zabawy polega tu na stosowaniu gier, zabaw ruchowych, piosenek, kiedy dzieci mają ochotę. Przedszkolaki poznają świat i uczą się wszystkiego ciałem, najczęściej będąc w ruchu. Nauczyciel specjalnie nie zwraca uwagi tym maluchom, które lubią wędrować między krzesłami i stołami, wyłączając się ze wspólnej zabawy. Natomiast nauka w szkole polega na siedzeniu w ławce przez 45 minut i pilnym słuchaniu wyjaśnień nauczyciela. Okazuje się, że trudno jest narzucić pierwszoklasistom rygory szkolne, początkowo dzieci nie potrafią siedzić w ławce, spokojnie przez całą lekcję. Toteż nieraz zapraszani są rodzice do prowadzenia formalnie swobodniejszych lekcji, często mamy-wolontariuszki czytają dzieciom w klasie książki w ramach zajęć bibliotecznych. Niektóre szkoły wysyłają nauczycieli, którzy mają zostać wychowawcami pierwszych klas na „podpatrywanie” zajęć przedszkolnych, aby potem wprowadzać pewne zabawy do programu edukacyjnego. W ramach przyzwyczajania dziecka do rytmu godzinnego szkoła zaleca rodzicom ustalanie czasu wstawania, posiłów, odrabiania lekcji, zabawy, kąpieli i spania. Należy uświadomić dziecku, że jest czas wyznaczony na zabawę, czas wyznaczony na posiłek oraz czas wyznaczony na naukę i nie można robić tego, co się akurat chce, tylko to, co jest właśnie zaplanowane na konkretną porę. Tu szkoła propaguje główną zasadę życia dla dzieci określoną jako ”hayane, hayaoki, asagohan”, czyli „wczesne spanie, wczesne wstawanie i śniadanie”. Chodzi bowiem o to, żeby dziecko poszło spać ok. godziny 21, wypoczęte wstało przed 7 rano i zjadło śniadanie, aby mogło myśleć i aktywnie brać udział w lekcjach. Uczeń w pierwszej klasie ma zwykle cztery lub pięć lekcji, obiad (kyūshoku) i wraca do domu po godzinie 14 lub 15. Przez pierwszy semestr dziecko bywa bardzo zmęczone, dlatego można mu pozwolić na godzinną drzemkę. Jednak należy unikać zbyt długiego spania, ponieważ dziecko nie będzie mogło zasnąć w nocy. W zasadzie powinno się przyzwyczaić dziecko do tego, aby po przyjściu ze szkoły zjadło lekki deser i zabrało się od razu za odrabianie lekcji. Zwykle jest to jedna kartka-kserokopia ćwiczenia z rachunków lub pisania, co zajmuje ok. 15 minut. Często jednak dziecko chce się bawić na zewnątrz z rówieśnikami. W takiej sytuacji należy wyznaczyć czas zabawy, tzn. ażeby dziecko wróciło zanim się ściemni, zaraz po usłyszeniu sygnału dźwiękowego, nadawanego dla dzieci przez administrację miejscową. Po zakończonej zabawie, przed kolacją uczeń powinien odrobić lekcje i spakować tornister na następny dzień. Podczas odrabiania lekcji należy wyłączyć telewizor i muzykę. Tu dodam, że jeśli oboje rodzice ucznia pracują etatowo, to dziecko może korzystać za opłatą z zajęć świetlicowych (gakudō), gdzie oprócz zabawy, podwieczorku, jest wyznaczony czas na odrobienie lekcji. Warto dodać, że w okresie wakacji letnich również zadawana jest praca domowa, np. pisanie dziennika zajęć. Dlatego też wybierając się z dzieckiem np. na długie wakacje do Polski należy zabrać niezbędne przybory do walizki. Poza tym istnieje system, że w przypadku choroby ucznia pani zleca jednemu z dzieci z tej samej grupy powracającej ze szkoły, aby dostarczyło choremu pracę domową oraz informacje ze szkoły.

Program edukacyjny dla pierwszej klasy przewiduje naukę hiragany, katakany, 80 kanji, dodawania i odejmowania w zakresie 20, naukę gry na melodionie w ramach zajęć muzycznych. Dzieci mają również zajęcia plastyczne, gimnastykę, cotygodniowy bieg maratoński na boisku. Przedmiot „seikatsu” (życie) jest podobny do przyrody, ponieważ podczas lekcji dzieci sieją nasiona powoju i obserwują rozwój rośliny. W ramach tych zajęć obserwują również owady. Jest jeszcze przedmiot ”dōtoku” czyli „zasady moralne”. Podczas zajęć poprzez zainscenizowane sytuacje dzieci uczą się przyjaźni, zasad współżycia w grupie. Wreszcie raz w tygodniu jest „godzina wychowawcza” (gakkatsu). Japoński program szkolny przewiduje również „sprzątanie” klasy (sōji) po obiedzie, w tym zamiatanie i mycie ścierką na mokro podłogi w klasie i na korytarzu przed klasą, utrzymywanie w czystości ubikacji. Do tego celu każde dziecko raz w semestrze przynosi podpisaną nazwiskiem własną ścierkę.

W maju odbywa się wizytacja domów uczniów klasy przez wychowawcę (katei-hōmon). Wtedy nauczyciel robi rozpoznanie środowiska, z jakiego pochodzi uczeń. Rodzice mogą swobodnie porozmawiać o problemach dziecka. Ponadto rodzice są informowani na bieżąco o życiu szkolnym i klasowym poprzez gazetki i informacje, które rozdawane są uczniom. Codzienny kontakt między wychowawcą a rodzicami odbywa się za pomocą wpisów do dzienniczka (renrakuchō), chociaż w ważnej sprawie można zadzwonić do szkoły i bezpośrednio porozmawiać z wychowawcą. Rodzice zapraszani są niemal co miesiąc na pokazowe lekcje (jūgyō - sankan) i spotkanie z wychowawcą klasy (kojin-mendan), toteż orientują się w programie edukacyjnym oraz postępach dziecka w nauce.

Nauczanie w szkole podstawowej jest nauczaniem obowiązkowym, totez nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Płaci się za codzienne obiady szkolne oraz za niezbędne przybory zakupione przez szkołę, obowiązuje także rodziców roczna składka na PTA (Parents and Teachers Association). Dziecko może mieć w szkole różne problemy, np. w nauce, w kontaktach z rówieśnikami. Bywają dzieci nieśmiałe, pełne kompleksów lub odwrotnie pełne temperamentu. Dlatego też każde dziecko inaczej przeżywa proces dostosowania się do wymagań szkoły. Zadaniem nauczyciela i rodziców jest pomóc początkującemu uczniowi. Rozmawiajmy więc z dzieckiem poważnie o wszystkim, o szkole, o kolegach, o jego pasjach, o małych radościach i smutkach. Znajdźmy codziennie czas dla dziecka. Nie lekceważmy żadnej wypowiedzi. Dobrą porą na taką rozmowę jest czas wspólnej kolacji przy zgaszonym telewizorze albo wspólna wieczorna kąpiel z dzieckiem. Dzięki czasowi poświęconemu na szczere rozmowy zyskamy zaufanie dziecka na długie lata, co będzie ważne w późniejszym trudnym okresie dojrzewania.

Gazeta polska w Japonii nr 2 (53); kwiecień, maj 2007

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się